Metamorfoza czeka na Was

    Artykuł Sponsorowany
    W Metamorfozie znajdziecie dużo koloru

    Chyba nie ma osoby, która nie chciałaby wyglądać dobrze i nosić ubrań, które ją wyróżniają i w których dobrze się czuje. W czasach wszechobecnych sieciówek trudno jednak o nietuzinkowe ubrania, dobrej jakości i w dodatku w rozsądnej cenie. Jak je znaleźć w Koszalinie? Możemy Wam polecić dobry adres. To sklep Metamorfoza przy ulicy Wańkowicza 54C.

    Stylizacje w Metamorfozie są również klasyczne

    Podejrzewam, że wiele z Was dość często tam zagląda, bo na jednej wizycie nie sposób poprzestać. Z jednej strony ze względu na osobowość właścicielki – pani Ani Kozer. Z drugiej na pewien element hazardu. Nowa dostawa jest w sklepie zawsze w poniedziałek i nigdy nie wiemy, co może na nas czekać i jakie perełki uda się wyłowić.

    Ubrania w Metamorfozie są starannie wyselekcjonowane. – Pierzemy je, prasujemy, zwracamy uwagę na dziury i plamy – mówi Anna Kozer. Panie mają nawet na miejscu maszynki do golenia swetrów. W sklepie znajdziemy odzież takich marek jak Benetton czy Simple, Nike, Addidas, Tommy Hilfiger, Zara.

    Czasem bywa odjazdowo

    Pytam czy czasem zaglądają do sklepu panowie. – Mamy oczywiście też odzież męską, jednak panowie przychodzą raczej do towarzystwa. Mężczyźni najczęściej przywiązują się do swoich ubrań i noszą je aż te się rozpadną. Kobiety lubią zmieniać zawartość swojej szafy, a „Metamorfoza” daje szansę na zrobienie tego w dobrej cenie – mówi właścicielka sklepu.

    Dzięki zakupom w second-handzie możemy uprzedzić sezonowe trendy, które do nas docierają z lekkim opóźnieniem. – Ja dzisiaj cała jestem z second-handu – mówi pani Ania. Przyglądamy się po kolei każdej sztuce garderoby – bluzka z żorżety w stylu Belle Epoque, czarna ołówkowa spódnica i skórzany pasek, który robi wysoki stan. Wpada w oko i do szpilek wygląda rewelacyjnie.  Potwierdza się to, co o właścicielce „Metamorfozy opowiadają na mieście, że stylizacje umie robić jak nikt inny. Jeśli zajrzycie na fan page sklepu na fb to sami się przekonacie. – Klientki po zobaczeniu zdjęć stylizacji z nowej dostawy potrafią przyjechać z okolicznych miejscowości – opowiada Anna Kozer. – Ja to po prostu lubię. Jeśli klientka poddaje się sugestiom, chce mierzyć to dla mnie to jest po prostu raj. Miałam kiedyś klientkę, która tylko na czarno się ubierała – gdzie ja czerwone spodnie, albo w grochy, w życiu pani Aniu- mówiła. Namówiłam ją w końcu żeby chociaż przymierzyła. Przyszła potem i mówi – pani Aniu mój facet to chce żebym tylko w tych czerwonych teraz chodziła.

    Wielbicielki czarnych sukienek też zawsze znajdą coś dla siebie

    Przed każdą nową dostawą możecie obejrzeć na profilu fb Metamorfozy około 150-175 zdjęć ubrań połączonych już w stylizacje. – Często klientki przychodzą z telefonem i pytają o konkretne rzeczy ze zdjęć. Czasami jest tak, że to ja mierzę, że im pokazać potencjał jaki się kryje w danej rzeczy. Często też panie są bardzo przywiązane do rozmiaru, nawet nie chcą spróbować niczego większego czy mniejszego. Śmieję się wtedy, że poobcinam metki – mówi pani Ania. – Jednak to, że lubię pomagać, nie znaczy, że nie rozumiem potrzeby samodzielnego przejrzenia ubrań. Sama nie lubię, kiedy w sklepie ekspedientki zaraz po wejściu mnie atakują.

    Właścicielka Metamorfozy lubi odważne zestawienia

    Niedługo w „Metamorfozie” dostępna będzie nowa usługa – drobne poprawki krawieckie, do odbioru następnego dnia. Często bowiem zdarza się, że rezygnujemy z zakupu, bo spodnie czy spódnica są zbyt długie czy szerokie, a wiemy, że same do krawcowej nie dotrzemy. Teraz będziemy mogły zakupioną rzecz zostawić w sklepie i odebrać w umówionym terminie.

    Pytam jak jest z sezonowością w „Metamorfozie”. Pani Ania opowiada, że oczywiście ubrania pojawiają się zgodnie z porami roku, ale warto latem wypatrywać zimowych rzeczy, bo po prostu są tańsze. – Ciepłe, grube wełniane swetry można kupić za bezcen, bo każdy szuka letnich sukienek – zdradza właścicielka.

    W tym sezonie pojawia się sporo, ciągle modnych długich letnich sukienek

    Ceny zmieniają się w zależności od dnia tygodnia. Najdrożej jest w poniedziałek, gdy na wieszakach jest obfotografowana uprzednio nowa dostawa. Potem cena maleje, aż do 25 złotych za kilogram w sobotę.

    Chciałam sprawdzić jak to jest być klientką pani Ani. Ja jestem trudnym przypadkiem, bo bardzo dobrze wiem, co lubię. Poprosiłam o czarną, oversizową sukienkę do martensów. Wyszłam z czerwoną oversizową tuniką, czarną, obcisłą sukienką i dopasowanym żakietem, a tych praktycznie nigdy nie noszę. We wszystkich rzeczach bardzo się sobie podobam, noszę je z przyjemnością i cieszę się, że dałam się namówić na przymiarki czegoś, czego zwykle nie zakładam. Zauważyłam jeszcze coś. Pani Ani prosto z mostu mówi – to nie pasuje, źle pani w tym wygląda, coś z tym jest nie tak, nie, to nie to. – Nie wciskamy towaru na siłę – mówi właścicielka „Metamorfozy”. – Klient, który kupi coś co mu nie pasuje, jest za duże czy za małe, źle w tym wygląda już do nas nie wróci, a nam zależy na naszych klientach.

    „Metamorfoza” Sklep z używaną odzieżą

    ul. Wańkowicza 54 c, Koszalin

    poniedziałek – piątek 10.00 – 17.00

    Zapraszamy do odwiedzin na fb

    UDOSTĘPNIJ
    Dziennikarka. Pracowała w "Architekturze-murator", Radio Koszalin i TVP Szczecin, mama dziesięcioletniego kontrabasisty i dwóch księżniczek. Fanka rodzicielstwa bliskości. Od ponad dziesięciu lat wierna wielbicielka Koszalina.