Mikrowyprawy – Lubiatowo


    Jesienią warto łapać każdy słoneczny dzień. Warto dbać też o higienę wzroku i patrzeć tak często jak się da na jesienne kolory drzew. Tak, dobrze zgadujecie znowu będę Was zapraszać do lasu. Samemu, z przyjacielem czy z dziećmi las o tej porze roku robi dobrze na wszystko.

    Dokąd?

    Do Lubiatowa możecie się dostać samochodem, rowerem lub autobusem (linia nr 2). Z okolic pętli autobusowej na ulicy Jeziornej możecie wyruszyć ulicą Lubiatowską podziwiając piękne widoki w kierunku Jeziora Lubiatowskiego. Idąc przed siebie Lubiatowska zaprowadzi Was do strumyka, który wypływa z leśnego jeziora Policko i wpływa do jeziora Lubiatowskiego. Tu Nadleśnictwo Manowo zbudowało leśną wiatę. Można tu schronić się przed deszczem, można zrobić piknik lub po prostu spokojnie poczekać aż dzieci wybawią się nad strumykiem. Wrzucanie kamieni, wyścigi liści i patyków pod mostkiem, próba przerzucania gałęzi przez strumyk to wszystko są niezwykle pasjonujące zajęcia, oczywiście grożące zmoczeniem nóg i rękawów kurtek.

    Jeśli uda się Wam jakoś skłonić towarzyszy spaceru do dalszej wędrówki to warto przy strumyku skręcić w prawo. Po kilkuset metrach dojdziecie do kanałku. Kolejna okazja, tym razem do zmoczenia butów przy próbach wyglądnięcia na Jezioro Lubiatowskie, do którego ten kanałek wpływa. Podążając dalej tą drogą dotrzecie do łąk, za którymi rozciąga się wieś Manowo.

    A potem…

    Warto jednak skręcić w lewo, w las i pójść drogą, która nas zaprowadzi również na łąkę lecz zamiast domostw możemy tam zobaczyć jedynie leśne zwierzęta. Jeśli będziecie mieli szczęście zobaczycie stado pasących się saren. Bywają tu też inne zwierzęta. Łatwo to sprawdzić oglądając leżące w trawie zwierzęce odchody. Sarnie bobki nie trudno odróżnić, a próba odkrycia do kogo należą pozostałe, już w domu, za pomocą książek i internetu może zająć Wasze dzieci na resztę dnia. Może to mało wyrafinowany przedmiot badań, ale gdy ktoś ma dzieci, to wie, że w życiu każdego z nich następuje taki etap, kiedy ten właśnie temat jest najbardziej pasjonujący.

    A jeśli nie macie dzieci, a rozpoznawanie zwierząt po ich odchodach nie bardzo Was kręci to polecam w domu zabawę ze zdjęciami zrobionymi na spacerze. Jest dostępnych wiele bezpłatnych aplikacji, gdzie za pomocą kilku prostych funkcji można uzyskać naprawdę ciekawe efekty.