Najlepszy prezent to książka


    Jesteście z tych, którzy wszystkie prezenty skompletowali na koniec listopada czy należycie do tych, którzy dopiero teraz zabierają się za pomoc Świętemu Mikołajowi? Jeśli jeszcze nie macie skompletowanych wszystkich prezentów to polecamy nasze bardzo subiektywne zestawienie książek. Bo książka zawsze jest najlepszym prezentem.

    Nasze TOP 5

    1. „Finansowy Ninja” Michała Szafrańskiego – to prezent dla każdego. Każdy z nas chciałby się nauczyć (chyba, że już umie) jak rozsądnie gospodarować pieniędzmi, znaleźć sposób na prowadzenie domowego budżetu. To ponad 540 stron praktycznej wiedzy o oszczędzaniu, zarabianiu, optymalizacji podatkowej, negocjowaniu i inwestowaniu, które pomogą osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.
    2. „Włam się do mózgu” Radka Kotarskiego – książka dla tych, którzy lubią się uczyć i dla tych, którzy tego nie cierpią. Autor, znanyyoutuber, prowadzi nas przez wszelkie sposoby nauki i pokazuje na własnym przykładzie i na podstawie różnych badań naukowych, które działają, a które nie. Aż chce się wrócić do szkoły!
    3. „Grama to nie drama” Arleny Witt. Jak tam Wasz angielski? Nieużywany poszedł w zapomnienie? Arlena Witt uczy Polaków w youtubowym kanale „Po cudzemu” jak się zabrać za angielski. Jest przebojowa, śmieszna i zabawna. Jej wyjaśnienia zawiłości mowy Szekspira na długo zapadają w pamięć. Taka jest też jej książka. Zupełnie różna od klasycznych gramatyk dostępnych dotąd na rynku.
    4. „Dobra relacja. Skrzynka z narzędziami dla współczesnej rodziny” Małgorzaty Musiał – dobra pozycja dla rodziców. Autorka jest pedagogiem, mamą trójki dzieci, prowadzi bloga dobrarelacja.pl i nagrywa podcast o tym samym tytule. W prostym sposób pisze o meandrach rodzicielskiej drogi i daje do ręki narzędzia dzięki którym jest łatwiej i lepiej.
    5. „7 nawyków skutecznego działania” Stevena R. Coveya – książka dla tych, którzy lubią się rozwijać i wciąż zadawać sobie pytania. Można ją określić podręcznikiem rozwoju osobistego. Idealna dla kogoś kto lubi się zmieniać i nad sobą pracować. Pozycja, do której wraca się wielokrotnie.

    Zamiast swetra z reniferem, kolejnego krawatu czy paska do spodni warto zainwestować w lekturę. Dużo łatwiej zapakować, nigdy się nie przeterminuje i nie ma problemu z doborem rozmiaru. Przyjemnego buszowania po księgarniach.

    UDOSTĘPNIJ
    Dziennikarka. Pracowała w "Architekturze-murator", Radio Koszalin i TVP Szczecin, mama dziesięcioletniego kontrabasisty i dwóch księżniczek. Fanka rodzicielstwa bliskości. Od ponad dziesięciu lat wierna wielbicielka Koszalina.