Wymarzone wesela i ślubne trendy

Artykuł Sponsorowany

Niezapomniane, udane wesele to marzenie każdej młodej pary. Ślub to ważny moment także dla ich najbliższych. A te śluby i wesela, które zorganizowano w wyjątkowo spektakularny sposób na długo zapadają w pamięć również gościom. Co zrobić, żeby zaproszone na wesele osoby wspominały przyjęcie jako naprawdę niezwykłe? Czym zaskoczyć? Zobaczcie nasz przewodnik po ślubnych i weselnych trendach, przygotowany we współpracy z Pauliną Leszczyńską, koszalińską wedding plannerką, czyli konsultantką ślubną, założycielką Agencji Ślubnej Wymarzone Wesela.

Motyw przewodni

Od pewnego czasu na uroczystościach ślubnych i weselnych przewijają się motywy przewodnie I nie jest to tylko na przykład ulubiony kolor panny młodej, ale często „temat”, któremu podporządkowane są zarówno dekoracje jak i forma zaproszeń czy atrakcje towarzyszące weselnej zabawie.

– Takim motywem przewodnim może być na przykład stylistyka filmowa – opowiada Paulina Leszczyńska. – Pojawiają się wówczas fragmenty dekoracji podobne do taśmy filmowej, charakterystyczne „klapsy”, a w trakcie wesela, a nawet ślubu, również znane filmowe motywy muzyczne. Widziałam tez pannę młoda w ślubnej kreacji w hollywoodzkim stylu rodem z czerwonego dywanu.

Motywy przewodnie ślubów i wesel to także na przykład określone kwiaty albo symbole – popularne jest jabłko jako symbol miłości, dwóch idealnie dopasowanych połówek. Do trendów tego rodzaju zaliczają się też sezonowe mody na określoną kolorystykę. W 2017 króluje kolor greenery, czyli soczysta, intensywna zieleń, która stwarza interesujące możliwości udekorowania sali weselnej zielonymi roślinami. Pojawiają się nawet całe drzewa w donicach!

– Tak naprawdę jedynym czynnikiem ograniczającym jest tu wyobraźnia państwa młodych – śmieje się Paulina Leszczyńska. – A moim zadaniem, jako wedding plannerki, jest sprostać tym wymaganiom, znaleźć florystów, którzy poradzą sobie z wyzwaniami, producentów zaproszeń, czasem pomagam tez pannom młodym wyszukać suknię, dodatki, wizażystkę czy fryzjera, którzy będą potrafili wpasować się w konkretne oczekiwania.

Uroczystość

Niezależnie od tego, czy bierzemy ślub cywilny czy kościelny – istnieje możliwość zorganizowania go na świeżym powietrzu lub w miejscu innym niż urząd czy kościół. Wymaga to jednak nieco zachodu i niestety nie każdy pomysł da się zrealizować. Nieco łatwiej jest ze ślubami cywilnymi, ponieważ – zgodnie z nowymi przepisami – urzędnicy mogą udzielać ślubów w dowolnych miejscach. Muszą to być jednak miejsca „godne”. Interpretacja należy już do konkretnego urzędnika, ale raczej nie będzie problemu ze zorganizowaniem ceremonii w ogrodzie przy restauracji czy specjalnie przygotowanym namiocie. Musi znaleźć się tam stół oraz państwowe godło. Taki ślub wiąże się z dodatkową opłatą.

– Trudniej jest w przypadku ślubów kościelnych – mówi Paulina Leszczyńska. – Przede wszystkim tego sakramentu można udzielić tylko w miejscu poświęconym, ale też nie każdego księdza udaje się namówić na udzielenie ślubu poza parafialnym kościołem.

Ten zwyczaj przyszedł do nas chyba wraz z amerykańskimi produkcjami filmowymi. Do ołtarza, również w Polsce, coraz częściej pannę młodą prowadzi ojciec. Kiedyś para młoda przyjeżdżała do kościoła razem i wspólnie szli do ołtarza. To się zmienia. Podobnie jak anglosaska tradycja związana z obecnością druhen i drużbów. To już nie tylko „świadek” i „świadkowa”, ale cały zastęp najbliższych przyjaciółek i przyjaciół (często w identycznych ubraniach).

Tuż po zawarciu małżeństwa

Kiedyś tradycją było obsypywanie świeżo upieczonych małżonków ryżem lub drobnymi pieniążkami. W obu przypadkach miało im to zapewnić dostatnie życie. Bywało jednak kłopotliwe – według zasady drobne monety należało dokładnie pozbierać, a ryż niekoniecznie korzystnie wypadał choćby wplątany w misterną fryzurę panny młodej. I na to są sposoby! Wyjście młodych z kościoła czy urzędu może zostać uświetnione w inny ciekawy sposób. Ostatnio modne są sztuczne lub naturalne płatki róż lub bańki mydlane. Otrzymują je goście, którzy właśnie z nich tworzą aurę „wyjścia”. Zarówno płatki kwiatów jak i kolorowe mydlane kule dają piękne efekty na zdjęciach.

Prezenty, prezenty…

Weselna lista prezentów, nad którą czuwa na przykład jedna z druhen, to bardzo sprytna rzecz. Wiadomo, że wśród weselnych gości znajdą się osoby zamożniejsze i takie, dla których prezent jest dużym wydatkiem – odpowiednio konstruując listę potrzebnych młodym przedmiotów, można więc zarówno zaopatrzyć się w niezbędne rzeczy, jak i zapewnić gościom komfort. No chyba, że ktoś lubi niespodzianki…

– Jest jeszcze sprawa kwiatów – uśmiecha się Paulina Leszczyńska. – Wiadomo, że cięte kwiaty, którymi kiedyś młodzi byli dosłownie zasypywani, bo przynosił je każdy z gości, to trochę przeżytek. Zwykle w mieszkaniu po weselu nie ma nawet tylu wazonów, żeby je wszystkie pomieścić. Poza tym kwiaty są drogie, a efekt krótki – już kilka dni po weselu trzeba je wszystkie wyrzucić. I tu pojawiło się wiele kreatywnych pomysłów. Młodzi na przykład życzą sobie (i zaznaczają to na weselnych zaproszeniach), aby goście zamiast kwiatów przynieśli im butelkę wina. To bywają początki bardzo ciekawych kolekcji win. A przynajmniej pretekst do wielu kolejnych spotkań towarzyskich. Modne są też książki albo kupony lotto.

Weselne atrakcje

W uatrakcyjnianiu wesela, które trwa przecież bardzo wiele godzin, nie chodzi wcale tylko o słynne oczepinowe zabawy w okolicach północy. Te ostatnie są wciąż obecne i – jak opowiada Paulina Leszczyńska – dość niezmienne w swoim charakterze. Choć bywa, że państwo młodzi rezygnują z nich i decydują się tylko na symboliczne podkreślenie zakończenia ślubnego dnia. Przyjęło się też, że przed północą wesele ma bardziej formalny charakter, a większe szaleństwa na parkiecie zaczynają się właśnie po północy. Tuż przed końcem doby pojawia się też zwykle tort, który młodzi kroją wspólnie.

Ale tort to również żadna nowość. Ciekawostką są natomiast tzw. „candy bary”, czyli stoły zastawione słodkościami – babeczkami, cukierkami, ciastkami, czekoladowymi fontannami, owocami, czekoladkami… To pewna innowacja w stosunku do bardziej tradycyjnych tzw. „wiejskich stołów”, na których królowały ogórki, smalec i wędliny.

– Taką weselną atrakcją może też być pokaz tańca – mówi Paulina Leszczyńska. – I to nie tylko pierwszego, często długo trenowanego, tańca pary młodej, ale też profesjonalnych tancerzy. Wiele szkół tańca ma w swojej ofercie takie występy. Cieszą oko, a oprócz tego zagrzewają weselnych gości do dobrej zabawy. Widok tancerzy bywa bardzo inspirujący dla gości.

Kiedy zapadnie noc do weselnych atrakcji może dołączyć jeszcze pokaz fajerwerków. Popularne stało się też puszczanie lampionów ze świecami, jednak te ostatnie niestety zaśmiecają okolicę, a nawet mogłyby teoretycznie spowodować pożar. Ciekawszą opcją są na pewno balony z helem.

– Balony wypełnione helem to również jeden z takich pierwszych prezentów – niespodzianek, które czasami otrzymuje młoda para – opowiada koszalińska wedding plannerka Paulina – Po wyjściu z kościoła lub urzędu czeka na nich wielkie pudło przewiązane wstążką. Po jej odwiązaniu w niebo wylatują setki balonów. Czasami młodzi po wyjściu z kościoła wypuszczają też parę gołębi.

Podziękowania dla gości

– Zdecydowanie uważa się, ze wesele to impreza podczas której to goście powinni dobrze się bawić – mówi Paulina Leszczyńska. – Większość atrakcji, o których opowiadałam, zapewnia się właśnie z myślą o nich. A jedną z nowszych opcji jest przygotowywanie drobnych upominków, które goście zabierają ze sobą. Kiedyś była to butelka weselnej wódki. Dziś jest nieco subtelniej – to może być pamiątkowy list z podziękowaniami za obecność na weselu, pudełko czekoladek, ozdobna świeczka czy figurka albo słoiczek miodu. Coś, co przypomni o pięknym dniu, w którym uczestniczyło tak wiele osób.

To oczywiście jeden z najważniejszych dni w życiu pana młodego i panny młodej. Ale weselną zabawę organizuje się zwykle tak, żeby umilić czas gościom. W końcu ślub i wesele – nieważne czy związane z uroczystościami urzędowymi czy kościelnymi – służą podkreśleniu, że dwie osoby kochają się i chcą spędzić razem życie. Towarzyszący im przyjaciele i członkowie rodzin stają się świadkami tego ważnego momentu. A, że miłość to dobry powód do radosnego świętowania – stąd i huczne wesela. Wymarzone wesela.

Paulina Leszczyńska, wedding plannerka

 Agencja Ślubna Wymarzone Wesela

tel.: 667 217 633

e-mail: biuro@wymarzonewesela.pl

 

Wymarzone Wesela na Facebooku KLIKNIJ>>>