Spacerownik koszaliński


    Gdy temperatury spadają na tyle, że można ruszyć się z leżaka, to doskonała okazja, by wybrać się na spacer do lasu. Podpowiem Wam cel wycieczki, którego być może nie znacie.Doskonała trasa na spacer z dzieckiem, randkę z dziewczyną czy po prostu popołudniowe powłóczenie się po lesie.

    IMG_2506Dzisiaj idziemy do strumyka, który łączy Jezioro Policko z Jeziorem Lubiatowskim. Możecie przyjechać autobusem lub samochodem i zaparkować w okolicach starego niemieckiego cmentarza. Ruszamy w drogę w miejscu, gdzie na ulicy Lubiatowskiej kończy się asfalt i trzymamy się tej ulicy, która w końcu zamienia się w leśną drogę. Pamiętajmy jednak, że to ciągle jest droga powiatowa i zza zakrętu pojawiają się czasem nieroztropni kierowcy, którzy przekraczają dozwoloną prędkość.

    IMG_2514Idąc prosto przed siebie wkraczamy na wzniesienie, z którego roztaczają się widoki na Rezerwat Jezioro Lubiatowskie. Z tego miejsca dopiero widać, jak ogromny to teren i że jezioro, to tak naprawdę kilka jezior. Dalej droga prowadzi w dół i delikatnymi zakolami docieramy nad strumyk. To miejsce trochę jak z „Tajemniczego ogrodu” Frances Burnett i jak z marzeń każdego dziecka -płytki strumyk w gęstym lesie, gdzie można za pomocą gałęzi budować tamy, mosty i ćwiczyć się w przechodzeniu suchą nogą na drugi brzeg. W kwestii suchości, to mam nadzieję, że wiecie, iż komenda – moczycie tylko nogi, nie działa. Warto mieć ze sobą zestaw ubrań na powrotną drogę. Tuż obok jest też miejsce piknikowe, gdzie możemy się rozsiąść i zjeść to, co zabraliśmy ze sobą. Spójrzmy przy okazji też na tablicę, która tam stoi. Na mapie zobaczymy potencjalne cele naszych następnych wędrówek. Wyszczególniono tam wszystkie ścieżki przyrodniczo-edukacyjne i po prostu ciekawe miejsca w okolicy.

    W tym miejscu droga rozchodzi się w dwie strony. Jeśli pójdziemy w lewo dotrzemy do Wyszeborza i wsi Policko. Kierunek w prawo doprowadzi nas do Manowa. Możemy tu skończyć naszą wędrówkę i wrócić później tą samą drogą lub pójść jeszcze kawałek dalej w prawo do kanałku wypływającego z Jeziora Lubiatowskiego. Dzieci uwielbiają zrzucać z mostku szyszki, liście, patyki i bawić się w wodne wyścigi.

    Cała trasa w obie strony liczy około 4,5 km.

    UDOSTĘPNIJ
    Dziennikarka. Pracowała w "Architekturze-murator", Radio Koszalin i TVP Szczecin, mama dziesięcioletniego kontrabasisty i dwóch księżniczek. Fanka rodzicielstwa bliskości. Od ponad dziesięciu lat wierna wielbicielka Koszalina.