Ultra Architects nad Morzem Architektury


    Ultra Architects czyli Marcin Kościuch i Tomasz Osięgłowski, tym razem tylko w jednej osobie Marcina Kościucha, mieli trudne zadanie. We wrześniu mieli otwierać nowy cykl Morza Architektury opowieścią o swoich domach, tymczasem ze względu na niedyspozycję Krzysztofa Ingardena, zgodzili się przyjechać w czerwcu i zakończyć „Miasto może…”

    Wyszedł z tego, jak mówił architekt wykład szyty z kilku innych i na szybko, ale tak ciekawy i fascynujący, że kilkadziesiąt osób obecnych w Kawałku Podłogi słuchało go z zapartym tchem. Historia rozpoczęła się od domów. Dom nad morzem, dom w szczerym polu, dom Maji. Wszędzie jak mantra przewijało się słowo budżet. Marcin Kościuch tłumaczył, że to podstawowy faktor, o którym rozmawiają z inwestorem przed przystąpieniem do projektowania. Faktor, który determinuje właściwie cały projekt, to czy on w ogóle powstanie albo czy powstanie w całości.

    Zobaczyliśmy też wnętrza biur Allegro, biuro z garażu, nowy biurowiec w Poznaniu. Ta ostatnia realizacja to opowieść o tym jak projektować w gęstej tkance miejskiej, historia o domykaniu kwartału i o tym jak wygląda współpraca z miejskim inwestorem.

    Na wykładzie nie mogło zabraknąć obsypanej nagrodami siedziby Wiadomości Wrzesińskich. Historia projektu to znowu historia budżetu, ale też między innymi historia o tym jak na przestrzeni kilku lat zmieniły się media. Z ogromnej przestrzeni, którą inwestor zaplanował na Biuro Reklamy, teraz potrzebne jest tylko jedno biurku, bo w czasie gdy powstawał projekt i realizacja całość procesu sprzedaży reklam przeniosła się do internetu.

    Architekt na koniec zachował smakowite kąski, którymi kupił serca publiczności. Lampa w ciąży i termomodernizacje to były projekty, przy których na widowni słychać było okrzyki zachwytu. Lampa uliczna z budką lęgową dla ptaków i termodernizacje, które są alternatywą dla wszechobecnej pastelozy spodobały się koszalińskiej publiczności.

    Na koniec wywiązała się dość żywa rozmowa, w której Marcin Kościuch przyznał, że Ultra Architects są biurem, które niezbyt chętnie startuje w konkursach. Dla nich bowiem projekt powstaje w rozmowach z inwestorem. To sposób nie tylko na to, by przybliżyć się do tego, czego potrzebuje klient, ale też do tego, by skrystalizować własny pomysł. Pojawiła się też kwestia ekologii, która dla „Ultrasów” jest raczej kwestią ekonomii, racjonalnym zarządzaniem budżetem i korzystaniem z tego, co ma się pod ręką.

    Ten wykład pokazał, że nie ma złych i dobrych tematów w architekturze. Tak niewielkie, czasem niechciane tematy jak przeróbka hali przemysłowej, termomodernizacja bloków mieszkalnych czy domek dla dziecka na drzewie potraktowane poważnie dają niezwykłe rezultaty.

    Następne Morze Architektury po wakacjach, a wrześniowym gościem będzie krakowski architekt Krzysztof Ingarden.

     

    UDOSTĘPNIJ

    Dziennikarka. Pracowała w „Architekturze-murator”, Radio Koszalin i TVP Szczecin, mama dziesięcioletniego kontrabasisty i dwóch księżniczek. Fanka rodzicielstwa bliskości. Od ponad dziesięciu lat wierna wielbicielka Koszalina.