Urodziny Powidoków


    Fot. Matt Vott

    Pamiętam, że najpierw zobaczyłam ich na facebooku, potem rozglądałam się po Piłsudskiego i odkryłam, że na rogu, pod numerem 4 szykuje się nowa kawiarnia. Kolejno dowiedziałam się, że prowadzić ją będzie „ta” Agata, jak o Agacie Piotrowskiej mawia moja „siedząca” w kawie znajoma. W końcu spotkałam się z nimi, by przeprowadzić pierwszy wywiad. Z nimi, bo Powidoki to Agata Piotrowska i jej narzeczony Michał Kaczmarek. Teraz rozmawiamy po roku prowadzenia kawiarni. 

    Zadziwił Was ten rok?

    Agata: Właściwie nie wiedzieliśmy, jak to będzie. Mieliśmy mnóstwo energii, zapału i takiej wiary w to, że nasz pomysł się sprawdzi. Każdy kto otwiera własny biznes ma zawsze obawy, że może coś nie wyjść, że mogą być po drodze potknięcia i my też je mieliśmy. Chcieliśmy jednak spróbować i spróbowaliśmy. Teraz po roku możemy powiedzieć, że jest dobrze. Wiele osób do nas przychodzi, a ci, co przyszli – wracają po raz kolejny. Staramy się, by każdy poczuł się tu dobrze, jak w domu, swobodnie. Nawet coś czego się obawialiśmy czyli nasz duży wspólny stół okazał się nie tworzyć bariery, a być czynnikiem, który integruje ludzi. Nawet gdy wolny jest tylko jeden hoker, to goście nie krępują się, by się przysiąść. Mieliśmy dużo obaw, dużo znaków zapytania, ale po roku możemy powiedzieć, że dzieje się dobrze.

    Dzieje się dobrze nie tylko u Was.

    Agata: Tak, dzieje się coraz lepiej na całej ulicy. My celowo wybraliśmy to miejsce. To stara ulica, ze starymi kamienicami, bez banerów, bez reklam, co bardzo pasowało do naszej estetyki. Coraz więcej ludzi tu właśnie lokuje swoje przedsięwzięcia. Okazało się, że mieści się tu wydawnictwo, niebawem otworzy się pracownia poduszek z lnu, gdzie będą produkowane lniane poduszki i torby. Poznajemy ciągle ludzi, którzy są zainspirowani swoim przedsięwzięciem i wierzą w jego sukces. Dużo dobrego się dzieje.

    Coś Was zaskoczyło w ciągu tego roku?

    Michał: Ludzie. To jak często i jak dużo potrafią od siebie dać zupełnie bezinteresownie. Jak się rozejrzymy to o wielu rzeczach mógłbym opowiedzieć jakąś historię. Książki, które dostajemy, bo ktoś je przeczytał i chce dać im drugie życie, gramofon, który nie był komuś potrzebny, a zależało mu, by trafił w dobre ręce, poduchy na okno. Ludzie potrafią zaskoczyć swoją życzliwością dla innych.

    Prowadzenie kawiarni, to ciągłe bycie z ludźmi. Nie bywacie zmęczeni takimi ciągłymi kontaktami międzyludzkimi?

    Agata: To jest moje życie. Nie czuję się zmęczona. Lubię rozmawiać z ludźmi. Spotykam w Powidokach mnóstwo różnych ludzi, rozmawiamy na różne tematy i mamy różne podejście do życia…

    Michał: …ale oczywiście mamy swoje historie po zamknięciu kawiarni. Zdarzają się oczywiście sytuacje emocjonalnie wyczerpujące, podnoszące ciśnienie, ale to jest coś, co schodzi z nas po pracy. Nie wszyscy mają też taką wiedzę na temat kawy i czasem na tym polu zdarzają się nieporozumienia. Takie jednak mieliśmy założenie, że Powidoki będą miejscem, gdzie kulturę picia kawy będziemy szerzyć.

    Na wrzesień zaplanowaliście mnóstwo wydarzeń urodzinowych. Opowiedzcie, co będzie się działo.

    Na sam początek rzucamy kawowe wyzwanie – sobie samym i naszym gościom. Przyjeżdża do nas Adam Przybyłek z Czarnego Deszczu. To jest taki wrocławski projekt kawowy, który trwa od 2014 roku. Adam przeprowadzi u nas warsztaty „Domowy Kawiarz”. Podczas tego spotkania będzie można zdobyć umiejętność obsługi kawiarki, drippera. Poznamy zasady doboru odpowiedniej grubości mielenia ziaren i całe mnóstwo innej kawowej wiedzy. Warsztaty odbędą się 18 września w niedzielę, a w poniedziałek będzie cupping. Tym razem cupping będzie miał swój tytuł i to będzie „Cupping odpowiedzialny”. Zapoznamy się z kawami handlowymi(?), przemysłowymi, takimi, które można spotkać w wielu sklepach. Będziemy rozmawiać o dobrej kawie i próbować wielu smaków.

    Michał: To będzie naprawdę niezwykła okazja, by podczas warsztatów czy podczas cuppingu zdobyć wiedzę od kogoś kto w tej kawie siedzi naprawdę głęboko.

    Agata: Drugie wydarzenie to nasza impreza urodzinowa. Muzykę na żywo dostarczy Mateusz Prus z Sanatorium Dźwięków Live. Będzie wernisaż wystawy grafik Karoliny Tomaszewskiej „Kici”. To bardzo zdolna koszalinianka, która studiuje na ASP w Gdańsku.

    Michał: Liczymy, że takie wystawy uda nam się organizować cyklicznie. Zapraszamy potencjalnych chętnych. Jesteśmy otwarci na nowe pomysły.

    Agata: Wrzesień zakończą warsztaty Loesje, sfinansowane z Inicjatywy Lokalnej START UP Kultura 2017. Przyjeżdża do nas organizatorka Loesje z Warszawy i czeka nas 7 godzin pracy nad tworzeniem krótkich tekstów z puentą.

    Michał: Mamy nadzieję, że powstaną ciekawe rzeczy i uda się je wyeksponować w przestrzeni miejskiej.

    Agata: Dzięki kawiarni poznaliśmy mnóstwo niezwykle ciekawych osób, zmotywowanych do działania. Zawiązaliśmy więc taką luźną inicjatywę, która zaowocowała propozycją do Koszalińskiego Budżetu Obywatelskiego stworzenia koszalińskich kontenerów.

    Opowiedz parę słów o tym pomyśle.

    Agata: Wzorowaliśmy się na kontenerach poznańskich. Część jest przeznaczona na gastronomię, część może być wykorzystywana na różnego rodzaju warsztaty. To ma być miejsce działające od czerwca do września. Chcemy by to była strefa „dziania się” w mieście. Z luźnych rozmów w kawiarni urodził nam się taki większy projekt. Samo tworzenie jest już przyjemne. Zobaczymy jaki będzie tego efekt.

    Macie plany na następny rok?

    Agata: Na razie nie planujemy filii (śmiech).

    Michał: Chcemy być cały czas coraz lepsi. Rozbudować i ulepszyć ofertę. Są na rynku nowości, których nie ma w Koszalinie, a chcielibyśmy by pojawiły się u nas. Zależy nam na budowaniu społeczności. Chcemy być taką strefą miastotwórczą. Stykać tych ludzi, poznawać ich ze sobą.

    Agata: Ludzie, którzy do nas przychodzą są jacyś i chce im się działać. Cieszymy się tym.

    UDOSTĘPNIJ
    Dziennikarka. Pracowała w "Architekturze-murator", Radio Koszalin i TVP Szczecin, mama dziesięcioletniego kontrabasisty i dwóch księżniczek. Fanka rodzicielstwa bliskości. Od ponad dziesięciu lat wierna wielbicielka Koszalina.