Ustronie Morskie – ustronna wioska nadmorska


    Między Mielnem a Kołobrzegiem, nad brzegiem morza, leży Ustronie Morskie. Nadmorska wieś, niesłusznie omijana przez sporą część mieszkańców naszego regionu. Ci którzy tu zaglądają, kojarzą ją głównie jako wieś, w której znajduje się niewielki aquapark. Kto poznał Ustronie Morskie, tylko od tej strony zrobił błąd, ale na szczęście, łatwo go naprawić.

    Muszę przyznać, że przez długi czas Ustronie Morskie było dla mnie miejscowością jednej ulicy i kilku punktów, do których docierałam, w ramach dziennikarskich obowiązków. Doskonale wiedziałam którędy dojechać do rybaków, gdzie znajdują się Gminny Ośrodek Pomocy i Urząd Gminy, oraz w którą ulicę trzeba skręcić by dojechać do Ośrodka Kultury i tyle.

    Jakież było moje zdziwienie, gdy odkryłam, że choć to wieś, to jest gdzie spacerować i jest co oglądać.

    Mam też dobrą informację, dla wszystkich tych, którzy lubią budzić się w pokojach z widokiem na morze – takich obiektów jest w Ustroniu Morskim naprawdę sporo i to w rożnych cenach, jest więc w czym wybierać.

    Obowiązkowo spacer należy rozpocząć na wschodnim końcu promenady – co prawda nazwa ta została nadana trochę na wyrost, jednak oddaje ducha nazwy, czyli jest miejscem do spacerowania. Jej zaletą to, że chociaż wąska i miejscami nierówna, to nieprzerwanie ciągnie się od Ustronia Morskiego do Sianożętów, czyli ma blisko dwa kilometry długości.

    Można z niej podziwiać nie tylko plażę i morze, ale także rzadko spotykany w tej części wybrzeża, klif, mający miejscami do szesnastu metrów wysokości.

    Przełomowym dla Ustronia Morskiego okazał się rok 1899, kiedy to uruchomiono linię kolejową na trasie Szczecin-Kołobrzeg-Koszalin, dzięki której nadmorska wieś, zyskała połączenie z takimi miastami jak Wrocław, Berlin, Hamburg czy Drezno.

    Zamożni mieszczanie zaczęli budować pensjonaty i hotele, a mieszkańcy Hannekenhagen wynajmować część swoich domów jako pokoje gościnne.

    Do jednej z piękniejszych budowli należał zbudowany w 1905 roku Pałac Nadbrzeżny zburzony na przełomie lat 2007/2008. Z okien zbudowanego niemal na wydmie „Strandschloss”, bo tak brzmiała jego oryginalna nazwa, rozciągał się widok na morze i to w tym obiekcie, koncentrowało się wówczas życie towarzyskie, kurortu.

    Po II wojnie światowej hotel stał się obiektem Funduszu Wczasów Pracowniczych i zmienił nazwę na „Pomorzanka”, którą później przemianowano na Almirę. W latach 1946-1947, w każde południe wygrywano z jego okien, hejnał.

    Stopniowo rosła też liczba turystów, odwiedzających tę nadmorską wieś. W 1899 zanotowano ich 360, w 1905 – około 1200, a przed I wojną światową ok. 3000. W latach 20. XX wieku miejscowość była już jednym z bardziej znanych kąpielisk w Niemczech.

    Wydawać by się mogło, że nic ciekawego w tak niewielkiej miejscowości, nie mogło się dziać. Nic bardziej mylnego. Przed II wojną światową istniała tam wytwórnia wody mineralnej z wody morskiej, niewielka fabryka kosmetyków i dwie łaźnie publiczne z podgrzewaną wodą z Bałtyku. By umilić czas kuracjuszom, w nadmorskim parku zbudowano niewielką muszlę koncertową i wspomnianą przez mnie na początku, promenadę spacerową.

    W czasie II wojny światowej wiele obiektów w Ustroniu Morskim zaadaptowano na lazarety dla rannych żołnierzy, na sierocińce czy zielone szkoły dla dzieci i matek z bombardowanych przez aliantów niemieckich miast. Jednak sama miejscowość nie ucierpiała w wyniku działań wojennych, co docenili Polacy, przesiedleni tu po wojnie.

    W Ustroniu Morskim zachowało się aż sześćdziesiąt pięć zabytkowych obiektów, które można odkrywać spacerując po miejscowości.

    Na pewno, nie umknie uwadze spacerujących, jedyne w Polsce prywatne molo, o długości osiemdziesięciu siedmiu metrów, na którego końcu znajduje się restauracja. Można w niej, nie tylko zjeść obiad czy kolację, ale i wpaść na kawę i ciastko. To naprawdę przyjemne miejsce.

    Tym, którzy lubią dłuższe spacery polecam pieszy i rowerowy szlak z Ustronia Morskiego do Gąsek (długości 8 km), pieszy i rowerowy szlak z Ustronia Morskiego do Kołobrzegu (11 km) oraz trasę rowerową lub samochodową Ustronie Morskie – Rusowo (10 km).

    Wszystkich, którzy chcieliby zobaczyć jak Ustronie Morskie wyglądało do 1945 roku, odsyłam do wydanego w 2002 roku, a liczącego ponad sto pięćdziesiąt stron, albumu ze zdjęciami i pocztówkami, zatytułowanego „Ustronie Morskie na dawnych pocztówkach do 1945 roku”. To naprawdę interesująca lektura.

    UDOSTĘPNIJ
    Dziennikarka, przez całe swoje zawodowe życie związana z Koszalinem i nie wyobrażająca sobie mieszkania daleko od morza i jezior. Zawsze ciekawa ludzi i rozmowy z nimi. Ceniąca interesującą fotografię i architekturę.