Wycieczka na weekend – Darłowo, Darłówko – dwa miasteczka, jak jedno


    Pierwsza moja myśl związana z Darłowem, to Festiwal Media i Sztuka, ale na to wydarzenie trzeba będzie zaczekać do 13 lipca. Na razie więc zajmiemy się tym wszystkim, co można w Darłowie i Darłówku robić wczesną wiosną.

    Można na przykład zwiedzić Darłowo śladami bohaterów książki „Siedem dalekich rejsów” Leopolda Tyrmanda. Warto ją zabrać ze sobą, by zobaczyć w jaki sposób i w których miejscach zmieniło się to portowe miasteczko. Powojenna Polska – rok 1949, zmieniająca się władza i bohaterowie, których łączy chęć odnalezienia skarbu: zaginionego dzieła sztuki – tryptyku Eryka Pomorskiego.

    A skoro już wspomniałam księcia Eryka, to warto wiedzieć, że w Darłowie urodził się i zmarł, a jego sarkofag można oglądać w Kościele Mariackim. Władając księstwem słupskim Eryk mieszkał w darłowskim zamku. Tamtejszy Zamek Książąt Pomorskich jest jedynym w Polsce, nadmorskim zamkiem gotyckim, wybudowanym na planie zbliżonym do kwadratu z 24-metrową wieżą.

    Wieża kwadratowa, a latarnia prostokątna – i też jedyna taka w Polsce, a na dodatek wysunięta najdalej na wschód latarnia Zachodniego Wybrzeża. Wysokość latarni to 24 metry, ale niestety tylko latem można zobaczyć, jaki rozciąga się z niej widok. Wybierając się na wycieczkę do Darłowa i Darłówka, teraz – można jedynie obejść ją dokoła i sprawdzić czy na pewno zbudowano ją na planie prostokąta.

    Podobnie jak latarnia, tak i buczek przeciwmgłowy służą zapewnieniu bezpieczeństwa rybaków i marynarzy. Kiedy nad morzem rozciągała się mgła, wówczas buczek ostrzegał tych, co na morzu. Szkoda, że buczek darłowski – umiejscowiony przy prawym falochronie, nie jest oryginalnym urządzeniem i odzywa się tylko przy specjalnych, świątecznych okazjach.

    Jeszcze przez chwilę zostaniemy nad samym brzegiem morza. Pamiętacie orkan Ksawery, który przeszedł przez Europę, na początku grudnia 2013 roku? Darłowo też go pamięta. Wiejący z olbrzymią prędkością wiatr wyrzucił na brzeg pięciotonowy gwiazdoblok. Do dziś można go oglądać w tym miejscu i jest oryginalnym pomnikiem, upamiętniającym wydarzenia sprzed nieco ponad trzech lat.

    Pozostając w porcie naszą uwagę powinien zwrócić także rozsuwany most, który otwierany jest o każdej pełnej godzinie, by umożliwić statkom wpłynięcie lub wypłynięcie z portu.

    Natomiast właśnie w Darłowie, o każdej porze roku, można spotkać miłośników wędkarstwa. A ci łowią nie tylko stojąc na „główkach” falochronu czy wzdłuż bulwaru spacerowego, ale także na samej plaży. Takie połowy z brzegu nazywają się „surfcastingiem”. Darłowo, to nie tylko połowy morskie, ale i rzeczne, bo w Wieprzy i Grabowej można trafić na trocie, łososie, pstrągi i lipienie.

    Wspomniałam, na początku o Media i Sztuka – Festiwal w Darłowie, który od 2013 przyciąga co roku tłumy. Te kilka dni są prawdziwą ucztą, dla wszystkich którzy lubią spotkać się i posłuchać interesujących ludzi.

    To jednak nie jedyny moment, kiedy w Darłowie gości festiwal. Na przełomie lipca i sierpnia odbywają się tam Darłowskie Spotkania Literackie, w trzecim tygodniu lipca – Festiwal Filmów Skandynawskich, lipiec i sierpień to także koncerty w ramach Festiwalu Muzyki Organowej, a w sierpniu – Reggaenwalde Festiwal, który rozbrzmiewa dźwiękami reggae.

    Czy ktoś ma wątpliwości, że warto odwiedzić tę część naszego regionu? Mam nadzieję, że nie, bo jeżeli nawet nie lubimy festiwali i tłumu ludzi, to właśnie teraz Darłowo i Darłówko, tchną spokojem i pełną piersią można oddychać tam, świeżym powietrzem.

    UDOSTĘPNIJ
    Dziennikarka, przez całe swoje zawodowe życie związana z Koszalinem i nie wyobrażająca sobie mieszkania daleko od morza i jezior. Zawsze ciekawa ludzi i rozmowy z nimi. Ceniąca interesującą fotografię i architekturę.