Wycieczka na weekend – Poznań


    Wakacje, przynajmniej dla rodziców dzieci chodzących do szkoły, definitywnie za nami. Nawet pogoda zdaje się to dobitnie tłumaczyć. Pozostają nam jednak weekendy i krótkie wypady. Na taki krótki wyjazd warto wybrać się, gdzieś niezbyt daleko, by nie tracić czasu na podróż. 

    Te kryteria spełnia Poznań. Przyznam się, że planując wyjazd z dziećmi Poznań trafił nam się niechcący. Wiedzieliśmy, że Toruń oferuje mnóstwo atrakcji dla dzieci, ale nie mieliśmy pojęcia, że noclegi trzeba tam planować z takim wyprzedzeniem. Zostawał jeszcze Wrocław, ale ten z kolei był już ciut za daleko. Padło więc na Poznań i bardzo dobrze, bo do tej pory nie wiedzieliśmy, jakie to fantastyczne miasto.

    Punkt pierwszy na naszej liście atrakcji to Rogalowe Muzeum Poznania. Dokonano tu trudnej sztuki połączenia w jednym czasie rozrywki dla dzieci i dla dorosłych. Pokaz, można by rzec – interaktywny, pieczenia świętomarcińskich rogali był czymś czego dawno nie doświadczyliśmy. Okazało się, że można z lekkością, dowcipem w dobrym guście, zaciekawić opowieścią zarówno czterolatka, jak i dorosłego.

    Porównania świętomarcińskiego rogala z wymuskanym croissantem. Wybór jest oczywisty.

    Drugim miejscem, gdzie warto się w Poznaniu wybrać jest Ostrów Tumski, a na nim Brama Poznania. To interaktywne muzeum z przeszkloną kładką nad rzeką, które opowiada średniowieczną historię Ostrowa Tumskiego. Ekspozycja jest nakierowana na dzieci, ale dla młodszych może być trudna w odbiorze. Cały czas musimy być w słuchawkach z audioprzewodnikiem.

    Ekspozycja w muzeum Brama Poznania

    Kilkulatkom słuchawki spadają z małych głów, a i koncentracji rzadko kiedy wystarcza na wysłuchanie zaplanowanych opowieści. Niemniej jednak po zwiedzaniu zakończonym wizytą na tarasie na dachu wszyscy byli zadowoleni i mieli jeszcze dość siły by przez 45 minut turlać się po obrośniętej trawą skarpie.

    Zielone tereny na poznańskiej Śródce

    Dzieci, jako rodowici koszalinianie zażyczyły sobie lwów, które znaleźliśmy na schodach prowadzących do Opery Poznańskiej. Duże wrażenie zrobiła na nich fontanną na placu Wolności. Dziewięciometrowy żagiel, po którym spływa woda i dodatkowo z kładką pośrodku wody wywołał dziecięcy entuzjazm.

    W Poznaniu warto jeszcze zajrzeć do najmłodszej europejskiej rezydencji monarszej czyli Centrum Kultury Zamek. Czeka na Was jeszcze poznańskie ZOO, Palmiarnia, liczne atrakcje na Malcie i mnóstwo innych, których nie zdążyliśmy zobaczyć w jeden weekend. I oczywiście Koziołki w południe na Rynku.

    Udało nam się też znaleźć w Poznaniu dwa fantastyczne miejsca, gdzie można dobrze zjeść. Pierwsze to pizzeria Da Luigi. Położona tuż obok poznańskiego Rynku stanowi idealne miejsce na obiad z dziećmi. Prowadzona przez prawdziwego Włocha urzekła nas rodzinną atmosferą. Drugie miejsce jest ciut ryzykowne w kontekście posiłku z dziećmi. Nasze w 2/3 wciągnęły po prostu po misce ryżu, a my z najstarszym rozkoszowaliśmy się smakiem azjatyckich potraw. La Ruina to niezwykłe miejsce i musimy tam koniecznie wrócić.

    Wyjechaliśmy z Poznania zachwyceni i z poczuciem, że nie docenialiśmy tego miasta. Polecam na jesień!

    UDOSTĘPNIJ
    Dziennikarka. Pracowała w "Architekturze-murator", Radio Koszalin i TVP Szczecin, mama dziesięcioletniego kontrabasisty i dwóch księżniczek. Fanka rodzicielstwa bliskości. Od ponad dziesięciu lat wierna wielbicielka Koszalina.