Wystartował letni obóz koszalińskich harcerzy


    Dzisiaj o poranku ponad dwustu koszalińskich harcerzy wyruszyło na coroczny letni obóz. Tym razem obozować będą w Stanicy Harcerskiej w Kokotku koło Lublińca. Organizatorem największego od lat grupowego wyjazdu dzieci i młodzieży jest Hufiec ZHP Ziemi Koszalińskiej.

    Prócz harcerzy na obóz wyruszyło także siedemnaścioro zuchów. Niektórzy po raz pierwszy wyjeżdżali na tak długo bez rodziców więc nie obyło się bez wzruszających pożegnań. Czasami nie wiadomo było kto jest bardziej przejęty – rodzice czy małe zuchy. Przejęci byli też harcerze, zwłaszcza ci, którzy w tym roku po raz pierwszy wyjeżdżali na obóz jako opiekunowie. Mama jednego z nich opowiadała, że nawet przed najtrudniejszym sprawdzianem nie widziała syna tak zestresowanego.

    Przygotowania do tak dużego obozu rozpoczęły się już dużo wcześniej. Najpierw kadra koszalińskiego hufca wybrała się na rekonesans. Potem trzeba było rozdzielić zadania. A tych było całe mnóstwo. Od tak trywialnych jak rozlokowanie dzieci w licznych autobusach, po kupienie biletów na pociąg relacji Kołobrzeg-Lubliniec, co jak przyznają harcerze było nie lada wyczynem. Prócz przygotowań merytorycznych, konieczne były też ogromne zakupy.  Na obóz jedzie 15 drużyn i każdy drużynowy potrzebował mnóstwa rzeczy dla swojej drużyny. Na obozie będzie też pionierka – trzeba zbudować bramę, ogrodzenie. Do Kokotka pojechało więc sporo gwoździ i młotków. A tuż przed obozem na miejsce udała się siedmioosobowa grupa do zadań specjalnych czyli kwaterka. Mieli 4 dni na rozstawienie 33 namiotów na powierzchni ponad 20 arów i rozwiezienie dla wszystkich kompletów do spania (łóżka, materace, koce). Wszystko się udało i gdy czytacie ten tekst 207 koszalińskich harcerzy i zuchów jest już po pierwszej obozowej kolacji. Kwaterka donosi, że kuchnia gotuje całkiem dobrze.

    Życzymy im intensywnego czasu i dobrego wypoczynku! Czuwaj!

    UDOSTĘPNIJ
    Dziennikarka. Pracowała w "Architekturze-murator", Radio Koszalin i TVP Szczecin, mama dziesięcioletniego kontrabasisty i dwóch księżniczek. Fanka rodzicielstwa bliskości. Od ponad dziesięciu lat wierna wielbicielka Koszalina.